| Femdom a życie związek długoletni a femdom |
| Poznałam mojego partnera jako uległego. Jestem z natury osobą niezależną, silną. On z natury uległy. Jak bardzo dowiedziałam się po 6 latach wspolnego życia. Ja chcę, kogoś do kogo będę mogła sie przytulić, kogo mimo jego uległości będę mogła szanować, moi bliscy też. Jest pewna siła osobowości, charakteru , uległość jako oddanie i szacunek.. Do tej pory szanowałam go, mogłam z nim rozmawiać, , mamy mnóśtwo tematów, cholernie inteligentny gośc, potrafi i zapanować nad moimi emocjami, to znaczy wyciszyc je , rozładować bez żadnych bdsmowych gierek. Czułąm się bezpieczna teraz runęło mi to wszystko... Nie wiem czy zerwać związek i rozstać się, czy potrafię życ z kimś takim obok. Macie jakieś doświadczenia w takich związkach? Z tego co orientuję się w temacie to chyba takie nie istnieją. Są to chwilowe spotkania, odskoki |