O tak ! Mialam propozycje: w kontrakcie były zapisy o tym, że tylko ja sprzatam, gotuje, wychowuje dzieci (Pan czasem uczestniczy), myje okna, dbam o cieplo domowe, pracuje na etacie i dziele koszta utrzymania w połowie, rodze dzieci ile Pan będzie chciał plus oczywiście jestem zawsze gotowa do użytku. Do tego pelno drobnych rytuałów które chyba mialabym wcisnąć między prsce a wynoszenie śmieci lub sen. Zakaz kontaktów z rodziną, robienie listy zakupów, wychodzenie z psem. Serio , przysiegam , że to tam było plus dużo więcej. Prostytucja domowa, genialne.
Ktoś pomyśli, że jestem ksiezniczka, ale przyzwoitość meska jak widać to deficyt. |