Uległy 38 latek z Krakowa.
Szczerze, bez owijania w bawełnę. Nie wnikam w osobistą historię, którą opisałeś, ale słabo widzę instynkty macierzyńskie szczególnie napływowe i klimat. Ja nie piszę, że tu wszyscy bezdzietni są, ale to nie odbiega od zwyczajnych relacji i typowych kobiecych zachowań. Jeśli dobrze rozumiem, niechęć i parcie na dzieci to też słabo do siebie pasuje. Wiele kobiet jednak traktuje macierzyństwo jak biznes i inwestycje w przyszłość.

A klimat to jest się w tym cały czas, ludzie którzy stosują gierki długo obecni nie będą w przestrzeni dyskusji publicznej( prędzej wrócą na łono rodziny). Strony, które są niepoważne, też pojawiają się i znikną. Wiadoma sprawa.


  PRZEJDŹ NA FORUM