Ekstremalne poduszanie
Czas to oczywiście kwestie indywidualne, wytrenowanie, umiejętności wstrzymywania na długi czas oddechu jeśli bierze się pod uwagę techniki ograniczające oddychanie płucami. Od utraty przytomności dla każdej osoby jest różnie ale góra kilka minut. W różnych źródłach już 5 minut uważa się za zabójcze jeśli po tym nie zostanie udzielona natychmiastowa pomoc medyczna. Acz to też kwestie osobnicze i może już być za późno. A po 10 minutach to już chyba nie ma nawet szans. Nawet jeśli po 5 minutach lub nawet tych 10, jakimś cudem byłby ktoś odratowany, to prawdopodobnie będą już głębokie, trwałe zmiany niedotlenienia czyli problemy zdrowotne, utrata normalnego funkcjonowania, myślenia. A mózg to nie jedyny narząd wymagający tlenu. Serce, nerki i inne też go potrzebują. Duże szanse na bycie nieruchomą roślinką albo śpiączka i podtrzymywanie podstawowych funkcji życiowych. Ale to się czasem udaje, nawet jak pień mózgu już nie funkcjonuje.

Więc czas jest dla każdej osoby i każdej sytuacji i warunków, względny. Tylko że prawie nie ma żadnej zabawy BDSM bez żadnego ryzyka. Odpowiedzialna zabawa osób dorosłych powinna się opierać na tym aby stosując różne praktyki, minimalizować wszystkie ryzyka możliwie do zera. A w podduszaniu jest to bardzo skomplikowane i trudne. Nie da się całkkowicie zabronić zabaw takich czy innych. Każdy sam bierze ryzyko na siebie i obarcza nim też innych uczestników zabawy. Niekiedy popełniając jakiś błąd samemu, można współbawiącego się, wysłać na długie lata do więzienia. Tak przynajmniej jest z kontrolą oddechu, z poddszaniem.

Świat zna wiele przypadkowych śmierci z uduszenia. Niektóre przypadki są ciekawe pod kątem, jak trudno jest przewidzieć różne sytuacje z pozoru nie zapowiadające żadnej tragedii. Swego czasu w serialu "Śmierć na 1000 sposobów", był przypadek uduszenia podczas stosunku oralnego w prezerwatywie. Na portalu FetLife też zdołałem przeczytać o co najmniej dwóch spektakularnych zejściach z tego świata. Nie żebym się interesował tematyką śmierci, ale wiedza o przypadkach otwiera wyobraźnię do tego ile rzeczy może pójść źle, więc uczą, podobnie jak te głupie filmiki z dzieciarnią.

Nie można jednak za wszystkich bawiących się ryzykownie, brać odpowiedzialności. Internet niestety bywa, że nasuwa różne głupie pomysły, o których może ktoś przez lata by nie pomyślał i tym samym by z tym nie eksperymentował. Ale ludzie są też kreatywni i wpadają tez sami. Więc to co piszemy może kogoś uczulić o zagrożeniach lub zniechęcić. Decyzje podejmują ludzie indywidualnie, prywatnie i bezpośrednio nikt z nas nie ma wpływu. Wybijanie się i chwalenie na filmikach faktycznie może być niebezpieczne dla młodych osób, rówieśników, ale niekoniecznie musi.


  PRZEJDŹ NA FORUM