| Wawa i okolice |
| Słowo „bawić" jest kluczowe. BDSM stało się małpim gajem, czyli zestawem konstrukcji, także myślowych, dla specyficznego poziomu kompetencji i rozwoju zainteresowanych. Co z ludźmi, którzy szukają powagi? Co z tymi, którzy nie chcą się fetyszowo zabawiać? Nikt taki nie zintegruje się z grupą, każdy stworzy własny klimat. I dopiero z tego punktu startuje coś sensownego, gdzie każdy zachowuje umiar w ekspansji własnych potrzeb, mimo to komunikując się z innymi i nawiązując trwałe, podkreślam relacje. Ostatnio szedł osobnik, chyba ze społeczności z którąś flagą z nurtu gender. Nogi jak chłop z wykopów, damskie-cienkie rajstopy na gołym tyłku. Idzie środkiem historycznego miasta bez spodni, spódnicy, czego tam. W krajach ortodoksyjnych za taki obraźliwy pokaz jest surowa kara. I teraz się grupować z takimi osobnikami. Masz fetysz, to go miej, ale zachowaj klasę i szanuj ludzi. Kiedyś pewne sprawy może były i kontrowersyjne, choć wątpię, dziś są nudne i pospolite, śmierdzą tanią uliczną pruderią. Kogo interesuje BDSM lub konkretne nurty, jeśli jest mu to pisane, wpisze się w nurt samoistnie, bez sztucznych grup, na gruncie życia. |