| Średniowieczne mroki, historia tortur i klimatyczne analogie do męczeństwa. |
| Jednak BDSM do tego nie służy. Zastraszanie i gra tzw. spełnieniem, typowe metody spłaszczania tematu i w sumie nie chodzi o strach, tylko patologiczny lęk, który wykolejeniec musi wzbudzić. Mamy na to literaturę, nawet trochę filozofii. Często ulegli udają strach, nie lubię takiego cyrku. Nie lubię każdego cyrku. Szczególnie nie szanuję kłamstwa. Tak więc między historyczną rolą a historią jest spora granica. |