Średniowieczne mroki, historia tortur i klimatyczne analogie do męczeństwa.
Tak wiem, że klimatycznie nie na tym to polega, bo w klimacie nie ma sprzeciwu i roszczeniowych postaw.
Pisząc o skórzanym notesie chciałem nawiązać do tego co pisaliśmy w innym wątku, tym o skórze, ale chyba znowu źle to ująłem bo zupełnie coś innego wyszło niż miałem na myśli. Jak poraz kolejny widać, też nie zawsze nadążam ale mam juz swoje lata i chyba lepiej juz nie będzie.
No ja też jestem uległy i faktycznie myślę że też chyba na wszystko bym się nie zgadzał i dlatego tak jak napisałem w moim pierwszym poście, nie mam aspiracji do bycia niewolnikiem. To dla mnie za wysoki poziom.
Nie znam innych uległych ale prawdą jest, że czas jest cenny, a dla niektórych czas to pieniądz, wiem bo zawodowo się z tym stykam, wiec faktycznie warto go szanować.
O spowiedzi chodziło mi o tą prawdziwą kościelną, duchową, że jest to lepsze rozwiazanie niż indeks grzechów i pokut dlatego ją wole.
Myślę też że to dobry moment z mojej strony, żeby zakończyć ten wątek ponieważ moja wiedza w temacie średniowiecznych tortur i życia w tamtym czasie już się wyczerpała i nic wiecej w tym temacie nie przychodzi mi do głowy co mógłbym napisać.




  PRZEJDŹ NA FORUM