Średniowieczne mroki, historia tortur i klimatyczne analogie do męczeństwa.
Praktyka to jedno, inne to genetyka. To podtrzymywanie pewnych zwyczajów plemiennych, trudno określić to jako modę. Jest to rodzaj udręczenia ciała,tak jak zszywanie narządów rozrodczych. Choć w tych kulturach to może być element sakrum.
W średniowieczu było to obecne wśród niektórych grup etnicznych, jak Logobardowie, Wikingowie w Gotlandii, plemiona mieszane germańskie i ludy napływowe, ale nie podlegały raczej kulturze rzymskiej bezpośrednio, raczej plemiennej. Przypadki trepanacji czaszki były znane także i stosowane w medycznym i mistycznym kontekście.
Dawni wiedzę mieli o człowieku, zapewne też wiele widzieli, czego my już nie ujrzymy, albo jeszcze. Mnie takie rzeczy interesują, więc dociekam wielu spraw.


  PRZEJDŹ NA FORUM