| Średniowieczne mroki, historia tortur i klimatyczne analogie do męczeństwa. |
| Tego nie napisałam, mam na myśli analizy haplogrupy. Tworzyć im raczej nie wolno. Dusza archeologa by na to nie pozwoliła. Mnie też taka archeologia duszy interesuje. Duszy posłańca. Brzmi enigmatycznie. Kogoś, kto został przysłany tu dla mnie jako przedstawiciel przodka. Wydaje mi się, że chyba urodziłam się jako dziecko indygo lub wysłannik słońca. Wcale nie wstydzę się tak twierdzić. Jeśli chodzi o kamienie, to szczególne znaczenie ma to jak rezonują z nami. Czasem mają gustowną i cudowną dla nas kolorystykę, ale instynkt nas może inaczej naprowadzić przy ich wyborze. Mój kamień, a raczej kwarc, to cytryn. Ponoć do bandażowania głowy u niemowląt też używano kamieni, by nadać czaszce specyficzną dla grupy formę. |