| Fetysz-męska sprawa |
| OaA, jeśli wchodzisz w genetykę, najpierw przytocz swoje źródła. Nauka nie jest czymś statycznym i w przypadku powyższego cytatu obie wersje mają sens i uzasadnienie. Nie da się językiem osobiście przyjętej konwencji wszystkiego opisać. Dawniej był szał na testy o pochodzeniu etnicznym, dziś wiemy, że na tym poziomie nie interpretuje się genetyki. Bez zrozumienia szerszych procesów archeo-historycznym i kulturowych słabo można samą biomechanistyczną koncepcją wykazać bezwzględną prawdę, dlatego interdyscyplinarne podejście tu jest wskazane. Fetysz, fetyszyzm to też nie musi być od razu parafilia. Najpierw to trzeba wykazać, do tego potrzebne są klasyfikacje i normy, społeczne. To wszystko poruszamy nie bez powodu. Jeśli chcesz wątek inaczej przedstawić, wyjaśnij teorię za którą stoisz, to nie grzech, ale przekonywać do niej nie musisz. Naturalną rzeczą jest, że genetyka, a konkretniej jej mutacje odgrywają swoją rolę. Dziś jednak człowiek pewnych rzeczy już nie robi, jeśli osiągnął próg rozwoju mózgowego. Cieszy mnie, że temat inspiruje a otwartość to podstawowa cecha inteligentnego umysłu. |