Śpiące damy, hetery i matrony.
Rozumiem, natomiast refleksja jest w kontekście poznawzym jedynym działającym narzędziem która nas rozwija.
Stąd brak grzebienia, wielowątkowość jest wykładnikiem złożoności i podstaw tego o czym piszemy.
Bo jak głowa pod ostrzałem z różnych kierunków i o różnym kalibrze to trudno w ludziach o polot.
Owszem można bardziej zaweźić tematykę ale będzie to tylko tęsknota sentyment, aby refleksja miała odpowiedni ciężar musi zachęcić kanapową istote do walki często z samym sobą.

Może po prostu tempo zmian jest tak duże że pora odnaleźć bezmyślnie swoje miejsce i tam dogorywać?
I o ile brzmi białą flagą, to może będzie ziarnem w płodnym umyśle.

Jak obudzić "karnawał", zaprzeć się i ciągnąc za uszy?
Myślę że po prostu trzeba pogodzić się że jakość jest czymś rzadkim, przez to też nadaje znaczenie temu słowu, również trzeba zaakceptować to że im dalej tym mniej tego.

... analityczny dystans ... żadnych innych rozwiązań nie dostrzegam


  PRZEJDŹ NA FORUM