Hej Vizard, widzę, że całkiem wyluzowany z Ciebie Master z duża wrażliwością, ale i wymagający. Ile razy ja to "przerabiałam" - mianowicie tę "chęć wyzbycia się pozytywnych uczuć i emocji wobec suczki" - brak czasu, umywanie rąk i szukanie nowych uległych, pomimo braku czasu i umywania rąk...Nie wiem, czy zasady powinny być klarowne i niezmienne, o tym przynajmniej dla mnie decyduje Master, ale jedna z nich musi być dla mnie jasna od początku - Pan bierze "taką sukę", albo nie. Czy woli mieć jedną, czy cały harem żon i niewolnic - nie interesuje mnie - jeśli się wyrabia i czuje w zgodzie ze swoim sumieniem, jeśli wystarczy mu bezduszności i serca. Suka chce być dla Pana, więc nie powie mu, że jest za płytko. |