Vizard - Wrocław
Masz racje ze nie powie "za płytko", ale pomysli. Umywanie rąk, brak czasu... jak w zyciu normalnym. Choć i normalnie jest to do kitu. To jednak, Pan to facet, a suczka to kobieta.
Czesto jest tak, że nie pasujemy do siebie, ale powinno sie to stanowczo powiedziec. A umywanie rąk, notoryczny brak czasu, to tylko przykrywka braku odwagi. Zreszta i suczek sie to dotyczy.
Spodobało mi sie twoje zdanie zgodne z prawdą "Czy woli mieć jedną, czy cały harem żon i niewolnic - nie interesuje mnie - jeśli się wyrabia i czuje w zgodzie ze swoim sumieniem, jeśli wystarczy mu bezduszności i serca." - z praktyki wiem, że nie nalezy przesadzać z ilością wesoły, a najlepiej skupic sie na jednej jedynej suczce. Choc inne układy, moga się wydawac interesujace - za wiedzą obustronną. Bo grunt to ... zaufanie i odpowiedzialność. Bo bardziej boli, uszczypnięcie w serce, od lania batem na gołą pupę.



  PRZEJDŹ NA FORUM