| Te kilka wpisów podkreśliło, że czasem traktuje się temat BDSM, uległości nazbyt powierzchownie. Zasadą jest, że świat opisujemy przez własny pryzmat. Jeżeli z czymś nie spotkaliśmy się potrafimy to albo odrzucać, albo nawet o tym nie pomyśleć. Na szczęście kto pyta nie błądzi, a najwyżej boli. Myśląc o Dominie nie mogę nie myśleć o jej uczuciach, odczuwania, postrzeganiu świata, jej marzeniach. Stereotypowe zamknięcie w klatce pt. Domina jest swoistą obrazą Pań, jako Pań, które mają swoje własne uczucia i marzenia. Nigdy nie pójdę do burdelu bo realizacja usługi mnie nie interesuje i sprzeczne jest z moimi własnymi wartościami. Bardzo dziękuję Tu piszącym za tak cenne i trafne refleksje. |