Trudno się nie zgodzić. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że większość, w każdym bądź razie nie mała liczba, wpisów powstaje w wyniku uniesienia po kolejnym filmiku. Dla mnie, choć droga do Pani, jest hmmm.... kręta, długa, to w pełni jestem przekonany, że femdom, bycie w układzie Pani-Niewolnik to przede wszystkim relacje, w których, przy najmniej, dla mnie równie istotną rolą Pani jest nie tylko tresura, zabawa, lecz i "przytulenie" kiedy potrzeba. Bez zaufania nie ma prawdziwej relacji, a samo zaufanie skrywa wiele znaczeń i obszarów poznania.