Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że początki związku / małżeństwa femdom są naprawdę ciężkie dla dwóch stron. Są cięższe niż w przypadku "sesyjnych" zabaw, gdyż tu toczy się prawdziwe życie. Ktoś musi uprać skarpetki, zrobić śniadanie, posprzątać itp. Poza tym nie każdą wolną chwilę spędza się pod bucikiem Pani, lecz np. oglądając serial w TV czy choćby układając puzzle. Dodatkowo dochodzi aspekt zaangażowania uczuciowego, który odpowiednio nakierunkowany może wzmocnić relacje typu femdom / FLR.
Pozdrawiamy
Pozdrawiamy