Cóż za brednie! Z Magdą znamy się rok, gdy zobaczyłam jej ogłoszenie, pomyślałam cholera wreszcie mam realną konkurencję w stolicy. Z tego co pamiętam już wtedy miała jakieś doświadczenie, ale przedewszystkim CHARAKTER i USPOSOBIENIE, czego niestety nie da się wyuczyć... Nigdy nie pobierała u mnie żadnych nauk sztuki bdsm, bowiem takowych nie prowadziłam i prowadzić nie będę przynajmniej do 30stki
. 5 lat to zbyt mało by kogoś uczyć.
Uważam, że uległy choćby niewiem jak nienawidził jakiejś dominy (niezadowolenie z sesji itp) powinien zmilczeć, i nie wywlekać na forum, ciemnych stron jej życia - prawdziwych czy skleconych przez bujną nieokiełznaną grubym batem wyobraźnię. Pozatym my dominy, to takie ciekawe stworzonka, które o swoim życiu osobistym nie opowiadają, więc z psychologicznego pukntu widzenia nie uwierzę w to, że jakakolwiek Pani zwierzała by się ze problemów czy przeszłości pierwszemu z brzegu kundlowi. Jeśli nie umiesz poszanować kobiety przed którą klęczysz i robisz to tylko dla zaspokojenia własnych żądz, to nie zasługujesz na miano niewolnika, i żaden szacunek.
Posądzanie Domin o dragi i prostytucje to normalka. Pierwszy temat znam z autopsji. Nigdy jednak nie będę wdawać się w dyskusję z wsiarzem i negować ów uknutej przez niego (tudzież inną zazdrosną dominę) intrygi, bom niezwykła zniżać się do poziomu podłogi.
Chyba mniej wysiłku i nerwów kosztuje wniesienie pyskatemu delikwentowi sprawy o zniesławienie do sądu, niż kłótnie przez internet. Wtedy każdy się dowie czym zajmuje się pan prezes, tatuś czy mąż. Bo ja się nie kryje z moim hobby, i nie mam nic do stracenia a Ty?
No właśnie, przechodząc do sedna sprawy.
Prostytuuje/prostytuowała się? A materacem byłeś, że wiesz?
Nasza przeszłość, związki iterpersonalne, problemy czy sytuacja życiowa. To wyłącznie nasza sprawa i żaden kundel nie powinien w to wściubiać mokrego nosa. A tymbardziej jeśli zna nas tylko z sieci lub opowieści innych domin (oczywiście tych zazdrosnych, którym się nie powiodło w tej materii, bo studio i profeszynal zdjęcia to nie wszystko jeszcze trzeba mieć urodę i przedewszystkim preferencje moje drogie)...
Magdzie, życzę powodzenia i wytrwałości, bo jest jedną z tych gwiazdek w światku sadomaso, która świeci jasno i jeszcze coś może zmienić.
Świat jest zbyt piękny na kłótnie i zawiść, lepiej skoncentrować się na zapachu pięknych stópek i pierwszych promieniach wiosennego słońca kundelki.
Ale to tylko skromne zdanie skromnej Lady A.
Slaves shall serve!
Witam Lady! By uczestniczyć w zyciu naszego forum nalezy stosować się do zasad regulaminu z którym proszę się zapoznać, a w odpowiednim poście przedstawić się bo nie każdy wie kim jesteś!!
Pozdrawiam
Admin...
Uważam, że uległy choćby niewiem jak nienawidził jakiejś dominy (niezadowolenie z sesji itp) powinien zmilczeć, i nie wywlekać na forum, ciemnych stron jej życia - prawdziwych czy skleconych przez bujną nieokiełznaną grubym batem wyobraźnię. Pozatym my dominy, to takie ciekawe stworzonka, które o swoim życiu osobistym nie opowiadają, więc z psychologicznego pukntu widzenia nie uwierzę w to, że jakakolwiek Pani zwierzała by się ze problemów czy przeszłości pierwszemu z brzegu kundlowi. Jeśli nie umiesz poszanować kobiety przed którą klęczysz i robisz to tylko dla zaspokojenia własnych żądz, to nie zasługujesz na miano niewolnika, i żaden szacunek.
Posądzanie Domin o dragi i prostytucje to normalka. Pierwszy temat znam z autopsji. Nigdy jednak nie będę wdawać się w dyskusję z wsiarzem i negować ów uknutej przez niego (tudzież inną zazdrosną dominę) intrygi, bom niezwykła zniżać się do poziomu podłogi.
Chyba mniej wysiłku i nerwów kosztuje wniesienie pyskatemu delikwentowi sprawy o zniesławienie do sądu, niż kłótnie przez internet. Wtedy każdy się dowie czym zajmuje się pan prezes, tatuś czy mąż. Bo ja się nie kryje z moim hobby, i nie mam nic do stracenia a Ty?
No właśnie, przechodząc do sedna sprawy.
Prostytuuje/prostytuowała się? A materacem byłeś, że wiesz?
Nasza przeszłość, związki iterpersonalne, problemy czy sytuacja życiowa. To wyłącznie nasza sprawa i żaden kundel nie powinien w to wściubiać mokrego nosa. A tymbardziej jeśli zna nas tylko z sieci lub opowieści innych domin (oczywiście tych zazdrosnych, którym się nie powiodło w tej materii, bo studio i profeszynal zdjęcia to nie wszystko jeszcze trzeba mieć urodę i przedewszystkim preferencje moje drogie)...
Magdzie, życzę powodzenia i wytrwałości, bo jest jedną z tych gwiazdek w światku sadomaso, która świeci jasno i jeszcze coś może zmienić.
Świat jest zbyt piękny na kłótnie i zawiść, lepiej skoncentrować się na zapachu pięknych stópek i pierwszych promieniach wiosennego słońca kundelki.
Ale to tylko skromne zdanie skromnej Lady A.
Slaves shall serve!
Witam Lady! By uczestniczyć w zyciu naszego forum nalezy stosować się do zasad regulaminu z którym proszę się zapoznać, a w odpowiednim poście przedstawić się bo nie każdy wie kim jesteś!!
Pozdrawiam
Admin...