Ja jancio miałem dokładnie to samo - raz miałem traumę po wizycie u jednej Pani w Krakowie później przez rok bałem się wychodzić z domu na jakąkolwiek sesję, a gdy już spróbowałem zaliczyłem drugą wtopę. Ze dwa lata moje BDSM ograniczało się tylko i wyłącznie do czytania Sadomanii i przeglądani ogłoszeń na bdsm.pl, roksie i odlotach, ale bałem się cały spróbować kolejny raz... aż do czasu gdy poprosiłem o służbę u Pani Wiktorii... ona powoli ale zdecydowanie i w sposób bardzo wysublimowany prowadzi mnie ścieżką BDSM powoli przekraczając granice, których nigdy wcześniej nie pozwoliłbym sobie przekroczyć...
Służę Pani Wiktorii (WirtualnaBDSM) i jestem z tego dumny.
http://wirtualnabdsm.manifo.com
http://wirtualnabdsm.manifo.com