Ha! A jednak, muszę się Wam pochwalić, rozmowa na spokojnie, nie na siłę i kilka prób okazały się owocne w skutkach
mojej kobiecie spodobało się jak służę u jej stóp, chętnie to robi i powiem Wam że ma do tego nawet talent (wg mnie oczywiście), w pełni mnie zadowala. Ostatnio nawet byliśmy w galerii i spytała czy nie kupiłbym jej takich seksownych koturn żeby mogła bardziej poczuć władzę nade mną co bez zastanowienia spełniłem 
fetyszysta stóp