Ja jestem uległą szmatą, to po prostu wiem, w dodatku pieluchową, uzależnioną od pieluch i ich używania. Wręcz niesamowicie mnie kręci poniżanie, bycie uległym, łamanym. Możliwość wpadki jest też czymś co uwielbiam. Od kiedy pamiętam pociągały mnie zabawy toaletowe. Taki jestem, w zasadzie taką jestem Marysią Pani Martynny.