Ulala - ciężki temat do zrealizowania w praktyce.
Oceniając poprzez swój pryzmat, taki układ byłby strasznie wyczerpujący, a związek niemalże destrukcyjny. Już nie wspomnę o życiu codziennym i interakcją z innymi ludźmi.
Jak sobie wyobrażasz pogodzenie tego z np. przyjaciółmi co nie bardzo lubują się w jakichkolwiek tematach wybiegających poza klasyczne relacje?
Już nie wspomnę o samych tabunach napaleńców walących drzwiami i oknami do kobiet poszukujących takich relacji. (Co w pewnym sensie sprawia, że moja duma mężczyzny na tym wielce cierpi)
Nie uważasz, że związek DD graniczy z cudem?
PS. Ja oczywiście odpadam w takiej tematyce, to nie dla mnie
Ale temat rozwijam z czystej ciekawości.
Oceniając poprzez swój pryzmat, taki układ byłby strasznie wyczerpujący, a związek niemalże destrukcyjny. Już nie wspomnę o życiu codziennym i interakcją z innymi ludźmi.
Jak sobie wyobrażasz pogodzenie tego z np. przyjaciółmi co nie bardzo lubują się w jakichkolwiek tematach wybiegających poza klasyczne relacje?
Już nie wspomnę o samych tabunach napaleńców walących drzwiami i oknami do kobiet poszukujących takich relacji. (Co w pewnym sensie sprawia, że moja duma mężczyzny na tym wielce cierpi)
Nie uważasz, że związek DD graniczy z cudem?
PS. Ja oczywiście odpadam w takiej tematyce, to nie dla mnie