Nitko, mądrze piszesz. Masz całkowita rację. Będę już mądrzejsza. W końcu Master tez musi cos z siebie dać, nie tylko żądać i wściekać jak coś idzie nie po jego myśli, no bo przecież on decyduje o wszystkim, on wymaga, to i powinien dbać o to, by ta jego "zabawka" służyła mu dobrze, sprawnie, w pełni i na długo
Być wszystkim i niczym...