PeterBert, rozumiem, że podoba ci się to co napisała Trixy, bo jest w tym dużo niewinnego erotyzmu i faktycznie bardzo dużo uległości i mi też się podoba (czemu dałam wyraz). Ale weź pod uwagę też, że świat BDSM to hedonistyczny klimat i różni ludzie w nim siedzą, dlatego takie metafory jak ta z mostem powinny być komentowane.
"Jeśli Master nie odróżnia bezpiecznego od niebezpiecznego doświadczania uległej to kwalifikuje się jedynie do leczenia z zaburzeń psychicznych..."
Albo poszuka sobie masochistki w klimacie, którą zmanipuluje dla swoich chorych celów.
Albo tego nie rozumiesz, albo udajesz że nie rozumiesz.
Romantyczne i górnolotne metafory to jedno, a bezpieczeństwo to drugie. Jak myślisz, dlaczego na tą problematyczną metaforę zwróciła uwagę Administrator forum, a nie ktoś inny?
Jeśli jakaś dziewczynka w innym temacie sobie napisze, że jeśliby Pan miał taki kaprys, żeby ja np. pokroić i zjeść i ona by bez wahania na to poszła, bo go wielbi, to nie popukałbyś się po głowie?
"Jeśli Master nie odróżnia bezpiecznego od niebezpiecznego doświadczania uległej to kwalifikuje się jedynie do leczenia z zaburzeń psychicznych..."
Albo poszuka sobie masochistki w klimacie, którą zmanipuluje dla swoich chorych celów.
Albo tego nie rozumiesz, albo udajesz że nie rozumiesz.
Romantyczne i górnolotne metafory to jedno, a bezpieczeństwo to drugie. Jak myślisz, dlaczego na tą problematyczną metaforę zwróciła uwagę Administrator forum, a nie ktoś inny?
Jeśli jakaś dziewczynka w innym temacie sobie napisze, że jeśliby Pan miał taki kaprys, żeby ja np. pokroić i zjeść i ona by bez wahania na to poszła, bo go wielbi, to nie popukałbyś się po głowie?
Być wszystkim i niczym...