Zwróćmy uwagę na to co wogóle kryje się za tymi 4 literkami.
Bondage - wiązanie
Dominacja
Sadyzm
Masochizm
Prosta analiza wskazuje na rozłożenie akcentów 50/50 na rzecz fizis i psyche.
Wiązanie jest potrzebą i odczuciem jak najbardziej fizycznym i może być pozbawione w ogóle głębszej sfery psychicznej (vide nie które sesje wiązania, skierowane tylko na sam akt wykonania shibari, ładnych zdjęć). Abstrahuję tu od kwestii estetycznych, które raczej już do świata materialnego nie należą, ale są też odłączalnym elementem tego zachowania.
Dominacja dla równowagi należy do sfery psychicznej, można dominować nie tylko w łóżku, ale w całym życiu i jest to kwestia dopasowania charakterów, a nie fizycznej zależności.
Sadyzm także raczej należy do sfery psychiki bo choć ujawnia się na zewnątrz to jest potrzeba czysto psychiczną.
Masochizm zaś jest bardzo podobną (choć odwrotną) potrzebą psychiki, ale jednak bardziej fizyczną, gdyż (czasem nawet kosztem autoagresji) dla zaspokojenia potrzebuje odczuć czysto fizycznych.
Jak widać w każdym elemencie BDSM przeplata się więc sfera fizyczna i psychiczna. To zresztą oczywiste BDSM jest zachowaniem/preferencją seksualną, a te z założenia mają charakter fizyczny. Jednak w "normalnym" układzie za seksem idą też odczucia i zaangażowanie psychiczne. W BDSM jest to jeszcze bardziej niezbędne jeśli zgodzimy się (dla mnie osobiście to aspekt niezbędny), że relacji D/u musi towarzyszyć szacunek, zaufanie, wzajemna znajomość.
Bondage - wiązanie
Dominacja
Sadyzm
Masochizm
Prosta analiza wskazuje na rozłożenie akcentów 50/50 na rzecz fizis i psyche.
Wiązanie jest potrzebą i odczuciem jak najbardziej fizycznym i może być pozbawione w ogóle głębszej sfery psychicznej (vide nie które sesje wiązania, skierowane tylko na sam akt wykonania shibari, ładnych zdjęć). Abstrahuję tu od kwestii estetycznych, które raczej już do świata materialnego nie należą, ale są też odłączalnym elementem tego zachowania.
Dominacja dla równowagi należy do sfery psychicznej, można dominować nie tylko w łóżku, ale w całym życiu i jest to kwestia dopasowania charakterów, a nie fizycznej zależności.
Sadyzm także raczej należy do sfery psychiki bo choć ujawnia się na zewnątrz to jest potrzeba czysto psychiczną.
Masochizm zaś jest bardzo podobną (choć odwrotną) potrzebą psychiki, ale jednak bardziej fizyczną, gdyż (czasem nawet kosztem autoagresji) dla zaspokojenia potrzebuje odczuć czysto fizycznych.
Jak widać w każdym elemencie BDSM przeplata się więc sfera fizyczna i psychiczna. To zresztą oczywiste BDSM jest zachowaniem/preferencją seksualną, a te z założenia mają charakter fizyczny. Jednak w "normalnym" układzie za seksem idą też odczucia i zaangażowanie psychiczne. W BDSM jest to jeszcze bardziej niezbędne jeśli zgodzimy się (dla mnie osobiście to aspekt niezbędny), że relacji D/u musi towarzyszyć szacunek, zaufanie, wzajemna znajomość.