To ja odmawiam odpowiedzi. Na bank nie traktuję uległej nigdy jak dziwki, nigdy. Prędzej jak partnera, czasem człowiek zapomina, że BDSM jest grą dwuosobową, bez suki nie ma Pana, bez Pana nie ma suki. Mnie podnieca władza, możliwość swobodnego rozporządzania ciałem i wolą mojej suki. Ale to z kolei nie do końca są emocje. W realu staram się zachowywać stosunki kumplowsko-przyjacielskie. Skoro nie spotykam się z osobami na innym poziomie niż mój własny, to znaczy, że występują wszystkie przesłanki po temu, aby się zaprzyjaźnić, albo przynajmniej porządnie zakumplować. Mam rację?
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!
***
Uległe kobiety zaiste zasługują na to co najlepsze, dlatego je chłoszczę i poniżam, za to mnie szanują, lubią i kochają!
***
Nie mam w tym żadnego interesu, ale po prostu polecam: http://bdsmclub.pl
***
Status: Ten Pan ma już swoją suczkę! Nazywa się Tiamat! Więc się nie trudź, bo nic z tego nie wyjdzie...
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!
***
Uległe kobiety zaiste zasługują na to co najlepsze, dlatego je chłoszczę i poniżam, za to mnie szanują, lubią i kochają!
***
Nie mam w tym żadnego interesu, ale po prostu polecam: http://bdsmclub.pl
***
Status: Ten Pan ma już swoją suczkę! Nazywa się Tiamat! Więc się nie trudź, bo nic z tego nie wyjdzie...