januszu - zajebiście trafny tekst.
To kobieta przez swoją zgodę na uległość "tworzy" i definiuje Mastera.
Nigdy odwrotnie.
Nigdy tętniący testosteronem samiec nie stworzy uległej kobiety. Co najwyżej ją zgniecie swoja siłą a nie o to tu chodzi...
Pozdrawiam
To kobieta przez swoją zgodę na uległość "tworzy" i definiuje Mastera.
Nigdy odwrotnie.
Nigdy tętniący testosteronem samiec nie stworzy uległej kobiety. Co najwyżej ją zgniecie swoja siłą a nie o to tu chodzi...
Pozdrawiam
Szacunek to podstawa. Zaraz za karnością i posłuszeństwem