forum SzkołaBDSM

AniaU
24.02.2016 00:29:24
Posty: 2 #2243981
Jako początkująca uległa, tez uparłam sie na wirtualną tresurę. To było po prostu śmieszne. Idź, zrób, pokaz, wyślij...wirtualny Pan musiał mieć niezły ubaw. A ja? Oprócz irytacji-nie miałam z tego nic. Dopiero nauka rozpoczęta w realu pokazała cały smak klimatu. Dopiero wtedy zniknęła irytacja i wszystko stało sie jasne i proste. Wirtualne sesje nigdy nie oddadzą smaku uległości.
Jednak tez zgadzam sie z przedmiwcą-nie każdy ma możliwości, a przede wszystkim-nie każdy ma odwagę i to należy uszanować. Czy można wirtualne osoby nazywać miłośnikami klimatu? Z pewnością nie. Chyba, ze wirtualnymi😉
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss