Z tym psem znajomego to miałem na myśli tali scenariusz.:
Pani prowadzi ciebie do auta. Wskakujesz i zostajesz z związanym oczami. Jedziecie poza miasto. Gdzieś na polane jesteś wprowadzana i prztraczana do drzewa albo lampy ulicznej. Przyjeżdżają znajomi pani i przyprowadzają owczarka i buldoga. Twoja ćpa tak tryska sokami że psy szaleją i chcą ciebie użyć. Wiesz że sząs nie masz. Bo jak się będziesz bronić to pies rży i ciebie ugryźć może. Więc wystawia zad jak dobra ska i najpierw jeden a potem drugi pies wtrysku tobie psie plemniki. A ty przazywasz extazę bo żaden facet nie jest w stanie walić ciebie z taką częstotliwością jak pies. Nie mówiąc o lizaniu.
Tak. Totalne spalenie socjalne. I wierz mi to ciebie prędzej czy później czeka jeśli ciebie coś takiego kreci, bo tych fantazji to ty się nigdy nie pozbędziesz.
Pani prowadzi ciebie do auta. Wskakujesz i zostajesz z związanym oczami. Jedziecie poza miasto. Gdzieś na polane jesteś wprowadzana i prztraczana do drzewa albo lampy ulicznej. Przyjeżdżają znajomi pani i przyprowadzają owczarka i buldoga. Twoja ćpa tak tryska sokami że psy szaleją i chcą ciebie użyć. Wiesz że sząs nie masz. Bo jak się będziesz bronić to pies rży i ciebie ugryźć może. Więc wystawia zad jak dobra ska i najpierw jeden a potem drugi pies wtrysku tobie psie plemniki. A ty przazywasz extazę bo żaden facet nie jest w stanie walić ciebie z taką częstotliwością jak pies. Nie mówiąc o lizaniu.
Tak. Totalne spalenie socjalne. I wierz mi to ciebie prędzej czy później czeka jeśli ciebie coś takiego kreci, bo tych fantazji to ty się nigdy nie pozbędziesz.