Negatywnych efektów może być wiele, zależnie od uszkodzeń, które moglibyście porobić.
Zgaduję, że jesteście bardzo młodzi, bo głównie tacy ludzie nie zawracają sobie głowy tym co będzie później, a liczy się wyłącznie tu i teraz.
Generalnie całkowicie odradzam takie "eksperymenty", bo skutki mogą być dla chłopka straszliwe i na zawsze.
Pomijając już ogromne koszty (to na małolatów zazwyczaj działa) leczenia.
Mówiąc wprost i bez ataków osobistych, jeśli chłopak się zgadza na coś takiego, to musi mieć zdecydowanie problemy z mózgiem.
Zgaduję, że jesteście bardzo młodzi, bo głównie tacy ludzie nie zawracają sobie głowy tym co będzie później, a liczy się wyłącznie tu i teraz.
Generalnie całkowicie odradzam takie "eksperymenty", bo skutki mogą być dla chłopka straszliwe i na zawsze.
Pomijając już ogromne koszty (to na małolatów zazwyczaj działa) leczenia.
Mówiąc wprost i bez ataków osobistych, jeśli chłopak się zgadza na coś takiego, to musi mieć zdecydowanie problemy z mózgiem.