Oj ja akurat takich spraw jak kontrola oddechu to sie okropnie boje i niezbyt akceptuje-szczegolnie podtapiania. Po takiej probie pewnie wszystko by sie skonczylo bo Domin niezle by oberwal. Jesli nie fizycznie (bo np bylabym skrepowana) to by sie potem nasluchal. No i oczywiscie spadek zaufania do zera - patrz zdanie pierwsze tego posta.
Blada, poraniona
Panna Anna bólom wbrew
Od rozkoszy kona,
Błogosławiąc mgłę i krew
Panna Anna bólom wbrew
Od rozkoszy kona,
Błogosławiąc mgłę i krew