No ja akurat nie mogę potwierdzić negatywów o koleżance. Być może dlatego, że zakończyliśmy znajomość na bardzo wstępnym jej etapie, bardzo ladnie i elegancko.
Natomiast o innych (pewnie nie wszystkich) z tego forum raczej się wyrazić pozytywnie nie mogę. Nie wiem, czego brakuje tym kobietom, odwagi, inteligencji, czy po prostu podstaw kultury, żeby umiały powiedzieć chociaż czasami trzy słowa jak np. "sorki, konczymy znajomość". Rozumiem i jestem przyzwyczajony, że znajomości internetowe tak się kończą znam to od wielu lat, natomiast poraza mnie wciąż podejście niby dojzałych i dorosłych osób. Nie wiem kiedy z piaskownicy wyszły, ale moim zdaniem powinny tam wrócić i nie nawiązywac znajomości które je przerastają. Nawet nie 3, ale dwa słowa wystarczą, ale nie. I z doświadczenia niezależnie od stopnia znajomości i jej długości.
No tak mają, jak mówię, nie dziwi mnie to po tylu latach i właściwie sobie nic z tego nie robię, ale powiedzenie "fajnie bylo ale nic z tego nie będzie" było by ładniejsze niż smród ot tak sobie zerwanego kontaktu. W sumie może to i lepiej, że wogóle kończą pierwsze, bo z kimś kto nie posiada choć szczątków kultury lepiej sie nie zadawać...
Natomiast o innych (pewnie nie wszystkich) z tego forum raczej się wyrazić pozytywnie nie mogę. Nie wiem, czego brakuje tym kobietom, odwagi, inteligencji, czy po prostu podstaw kultury, żeby umiały powiedzieć chociaż czasami trzy słowa jak np. "sorki, konczymy znajomość". Rozumiem i jestem przyzwyczajony, że znajomości internetowe tak się kończą znam to od wielu lat, natomiast poraza mnie wciąż podejście niby dojzałych i dorosłych osób. Nie wiem kiedy z piaskownicy wyszły, ale moim zdaniem powinny tam wrócić i nie nawiązywac znajomości które je przerastają. Nawet nie 3, ale dwa słowa wystarczą, ale nie. I z doświadczenia niezależnie od stopnia znajomości i jej długości.
No tak mają, jak mówię, nie dziwi mnie to po tylu latach i właściwie sobie nic z tego nie robię, ale powiedzenie "fajnie bylo ale nic z tego nie będzie" było by ładniejsze niż smród ot tak sobie zerwanego kontaktu. W sumie może to i lepiej, że wogóle kończą pierwsze, bo z kimś kto nie posiada choć szczątków kultury lepiej sie nie zadawać...
"In your room
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie
Where time stands still
Or moves at your will
Will you let the morning come soon
Or will you leave me lying here
In your favourite darkness
Your favourite half-light
Your favourite consciousness
Your favourite slave...
...I'm hanging on your words
living on your breath
feeling with your skin
Will I always be here..."
"All this running around, well it's getting me down Just give me a pain that I'm used to"...
11.02.2018, 02.08.2024, 27.02.2024 ... było zaje***cie