Zgadzam się z Santą...
Z niewolnika nie ma pracownika. To trzeba mieć we krwi. Nie będziesz miał pełnej satysfakcji mając świadomość, że robi to tylko dla Ciebie, aby sprawić Tobie przyjemność...
Z niewolnika nie ma pracownika. To trzeba mieć we krwi. Nie będziesz miał pełnej satysfakcji mając świadomość, że robi to tylko dla Ciebie, aby sprawić Tobie przyjemność...
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!