A mnie moja Pani na okres Świąt dała dyspensę od stroju pokojówki i ubrała mnie w białą, jedwabną bluzeczkę i satynową, plisowaną spódniczkę, długą do pół łydki, białe rajstopy, a w peruczkę mam wplecioną białą kokardę. Całość dopełnia mały fartuszek z falbanką, bo niestety obowiązki mam jak codzień. W tym świątecznym stroju bardzo podobałem się przyjaciółkom mojej Pani, które były na Wigilii. Ale po Świętach znów granatowa, satynowa sukienka, fartuszek, obroża ze smyczą, a do buzi czerwony knebelek..... Ale uwielbiam to !!