forum SzkołaBDSM

blekitna
10.07.2018 18:08:54
Lokalizacja: Kraków
Posty: 454 #2563189
@Schadenfreude masz rację, że kary o których myślałam były nietrafione, wogóle tamte relacje w których się pojawiały były nietrafione. Od dzieciństwa jestem bardzo przekorna i im bardziej mnie ktoś na siłę nagina, tym większa szansa, że nie uzyska efektu o który mu chodzi. Bo z bieżącego związku, tak jak napisałam, nie potrafiłabym podać przykładu kary. Może ton głosu, dłuższe oczekiwanie na dalsze wydarzenia? Może brak uśmiechu? A może to kara, która mieszka tylko w mojej głowie, bo nie było intencji karania po drugiej stronie, choć ja wiem, że nie byłam do końca w porządku?
Raczej jest zachęta i towarzyszenie w drodze, a to mnie bardzo mobilizuje. Dotychczas dwa razy przekroczyłam granicę i dotknęłm boleśnie mojego M. i za każdym razem nie było kary poza moimi własnymi myślami. Było wyciągnięcie ręki, przegadanie sytuacji, które prowadziło do otwarcia kolejnych drzwi - jakbyśmy przez ciasny korytaż przechodzili niespodziewanie do kolejnego przestronnego pomeszczenia pełnego niespodzianek.

Masz też rację,że wyobrźnia jest groźniejsza od listy udręk wesoły

@Anatema nie patrzyłam nigdy na kary w ten sposób, że i Pan może czuć z ich powodu dyskomfort. Ciekawa optyka wesoły
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss