Ech...się rozmarzam...
Pewnie to nie będzie zaskakujące (macie też tak, drogie koleżanki uległe?), że pyskujecie i się stawiacie, ale gdy Pan tylko groźniej zamruczy, albo i wielką łapą przydusi, to zaraz się pokornieje? I siedzi cicho? Może lekko tylko popiskując?,)
Pewnie to nie będzie zaskakujące (macie też tak, drogie koleżanki uległe?), że pyskujecie i się stawiacie, ale gdy Pan tylko groźniej zamruczy, albo i wielką łapą przydusi, to zaraz się pokornieje? I siedzi cicho? Może lekko tylko popiskując?,)