Piekielna. Deklarujące się jako uległe również są zmorą portali. W rozmowie często można się dowiedzieć że nie są fascynatkami filmów. A potem się okazuje że po propozycji realnego spotkania następuje cisza. Lub przesuwanie terminu w nieskończoność. I nie chodzi tu od razu o sesję. Tylko o zapoznawcze spotkanie. Są słowa, zdjęcia, niby chęci. A jak przychodzi co do czego to nic z tego nie wynika. Może to problem dotyczący odwagi a może to jakaś forma ekshibicjonizmu z którego czerpią wystarczającą radość? Nie mam pojęcia. Mi się to zdarzało. Być może źle prowadziłem rozmowę. Może mój błąd. Ale jak ktoś wyraża w jasny sposób chęć na spotkania a potem następuje wymowa cisza to raczej świadczy o dziecinadzie a nie zainteresowaniu tematem.
Sumując to wszystko myślę że te prawdziwe uległe są też jak Yeti. Osobiście mialem szczęście spotkać takie. I mam nadzieję że trafię na taką, która będzie tą jedyną na długo.
Sumując to wszystko myślę że te prawdziwe uległe są też jak Yeti. Osobiście mialem szczęście spotkać takie. I mam nadzieję że trafię na taką, która będzie tą jedyną na długo.
Seks to nie wszystko... Jest jeszcze BDSM.