Do całkiem niedawna (bo rok to przecież niewiele) nie rozumiałam jak można czerpać przyjemność z pissu. Nie znaczy to,że kiedykolwiek będę w stanie przekroczyć granicę scatu. Natomiast nie jestem już tak zamknięta na myślenie o tym, że są ludzie, którzy mogą czerpać przyjemność z wielu obcych mi sytuacji.