forum SzkołaBDSM

Anthrax
08.11.2018 18:57:12

Lokalizacja: Katowice
Posty: 873 #2605340
Szacun dla Poznania wesoły
Myślę, że dotknęłaś tematu na poziomie socjologii i psychologii, którego poruszenie jest bardzo "niepoprawne politycznie" i pewnie wywołałoby burzę w całej Polsce gdyby ktoś się odważył otwarcie to przedstawić.
Ponieważ osobiście mam głęboko w d. podejście "co ludzie powiedzą" spróbuję to ująć wprost.
Masz sto procent racji z tą kiełbasą wyborczą - płacą za nią "obdarowywani", a nie osoba która przy jej użyciu chce się załapać na mniej czy bardziej intratne stanowisko.
Osoby które w życiu coś osiągały, mają wykształcenie, itd. doskonale wiedzą, że aby wydać pieniądze to muszą je najpierw zarobić. Takie osoby są odporne na abstrakcyjne obietnice i kiedy wychodzi jakiś kandydat na posła,radnego, itp. ma bardzo umiarkowane szanse, aby populitycznymi hasłami osiągnąć ich poparcie.
Istnieje też grupa druga, osoby z gorszym wykształceniem, bez jakichś spektakularnych sukcesów zawodowych, z małych miasteczek i wsi, która co tu dużo mówić, zazdrości tej pierwszej i wszelkich swoich braków sukcesów upatruje w tym, że to inni mają. Tak grupa zamiast widzieć to, że jeden ma bo pracuje, skończył jakieś szkoły,itd., woli raczej przyjmować do wiadomości, że "tamci" to złodzieje, oszuści, itd. To dość ogólna ocena, ale generalnie tak to działa. Do tego dochodzi jeszcze dość wysoki poziom roszczeniowości w stylu "mnie się należy". Ta grupa jest relatywnie łatwa do manipulacji zwłaszcza, kiedy się przedstawi jej wizję, że "mieliby lepiej gdyby nie tamci złodzieje". Istotne są tu dwa elementy: ustalenie wspólnego wroga winnego wszystkiemu oraz wprowadzenie w tą grupę strachu, gdyż kokolwiek kto zajmował się socjotechniką doskonale wie, że statystycznie człowiek wystraszony jest ponad trzykrotnie łatwiejszy do manipulacji.
Co do pierwszego elementu - czyli wroga: jak każdy mógł zauważyć, kto wie co obserwować, nagle nie bardzo wiadomo skąd we wszystkich mediach pojawił się problem strasznie złej filozofii gender, która wszystko niszczy i wypacza. Żaden normalny człowiek nie miał z tym do czynienia, a tu nagle wyczytuje, że to samo zło jest wszędzie. Co więcej, mało kto kojarzył o co tu chodzi. Ale był to zgodnie z propagandą części mediów straszliwy wróg, który chce nam rozwalić Polskę. Na logikę absurd totalny, ale okazało się, że dla tej grupy jest to wróg straszny, a tym gorszy, że niewidoczny, więc każdy mógł sobie wyobrazić to czego boi się najbardziej.
Ale jak to w życiu bywa, ludzie się do tego wroga przyzwyczaili i przestali bać, więc zaszła potrzeba stworzenia wroga kolejnego. Zbiegło się to akurat ze zmiana rządu, więc jeśli ktoś pamięta akcje sprzed 3 lat to okazało się, że strasznym wrogiem którego trzeba się bać i który dla tej społeczności ma stanowić napęd generujący strach i złe emocje, to Niemcy i UE.
Tu zasada jest dość prosta: lud się boi więc lud wybierze tego kto ma tenże lud obronić. Co więcej, wtedy zostaną zaakceptowane działania rządzącego, które byłyby odrzucone w każdej innej sytuacji, bo wiadomo, że może i źle robi, ale w słusznym celu.
Ta zasada w socjotechnice znana jest od dawna. W ten sposób panowali egipscy kapłani strasząc bogiem Ra, czyli słońcem, więc masy obdarowywały kapłanów darami, aby Ra się nie pogniewał. Ta zasada stosowana była i w historii nowożytnej, kiedy będących w kryzysie Niemców, kanclerz straszył, że mają źle bo są Żydzi. Tą zasadę wykorzystywał Stalin, a teraz Putin, mobilizując masy do zwarcia szeregów przed groźnym wrogiem - Zachodem, który na Rosjan dybie. Nihil novi.
Zatem masy się straszy stworzonym wrogiem, co ma doprowadzać do zwierania szeregów w glosowaniu - jak jest, to chyba widać.
Ponieważ samo straszenie Niemcami i UE nie dość skutecznie przekonało i wystraszyło masy, zaczęto straszyć straszliwym zalewem muzułmanów dla ilustracji pokazując filmy w TV jak to muzułmanie gwałcą, mordują, itd.
Oczywiście, sam jestem przeciwny takiemu zalewowi, ale straszenie, ze Polskę zalewają to absurd - czy ktoś widział masy muzułmanów w Polsce? Ja nie. Ale wyznawca takim drobiazgiem się nie przejmuje oczywiście.
A pamiętamy rozkręcającą się propagandę i nieustannie promowane twierdzenie o "winie Tuska" za absolutnie wszystko? Trzęsienie ziemi, wzrost cen ropy na świecie, itd. Tworzono wroga, a ta część wyborców to kupowała znajdując genialne wyjaśnienie własnych niepowodzeń. To nic, że faceta już od lat nie ma tutaj, a w życiu ich nic się nie zmieniło, więc na logikę, to jednak nie on był winien, no ale na logikę, a tu rzecz w utworzonej wierze.
Krótko mówiąc, akcja gender zaczęła się wtedy, kiedy obecnie rządzący, wtedy opozycja wynajęli firmę PR żeby przygotowywała grunt pod zwiększenie przez nią wpływów. Brutalna proza życia.
Jak to łatwo manipulować tłumem, prawda? bardzo szczęśliwy
No więc tak ustawionej tej grupie społecznej można wcisnąć w zasadzie wszystko, bo tu nie wchodzi w grę jakakolwiek analiza sensowności propozycji, a dodatkowo podpierana roszczeniowymi postawami.
I tu dochodzmy do bolesnej prawdy: jeśli osoby takie mają demokratyczną przewagę i wybierają własnych rządzących, to są oni przedlużeniem ich filozofii życia, która tak naprawdę nigdzie się nie może sprawdzić. Bo gdyby się sprawdziła, to osoby o gorszym wykształceniu, o podejściu roszczeniowym, kupujące ogólniki populistyczne, itd. osiągałyby w życiu więcej od tych wykształconych,itd., a tak nie jest.
Problem w tym, że to ciągnie w dół całą resztę. Co tu ukrywać, z państwa, które się szybko rozwijało i miało wpływ na wiele spraw stajemy się samotnym pariasem na scenie europejskiej.
To co już pisałem, kiedy Duda zaprosił przywódców na 11 listopada, słownie nikt nie wyraził zainteresowania.

Chciałbym tu jednak mocno podkreslić, iż ten podział jest daleko uproszczony. To, że osoba ma wyższe wykształcenie nie oznacza jeszcze, że jest przeciwko rządzącym. Absolutnie. Ale większość już tak. Dość spojrzeć na mapy głosowania, widać wyraźny podział, dość spojrzeć na statystyki cech wyborców-tu jeszcze lepiej widać cechy charakterystyczne grup.
Tak samo nie oznacza to, iż poprzednio wybierane rządy preferowane głównie przez grupę pierwszą nie robiły błędów, znowu - absolutnie nie. Całe mnóstwo.
Natomiast dzisiaj to już jest zasada na skalę niespotykaną od 28 lat.
Przykładem totalnego chaosu, amatorstwa i podporządkowania wszystkiego celom polityki jednego sfrustrowanego faceta jest choćby cyrk z ustaleniem wolnego dnia 12 listopada dzisiaj czyli 4 dni przed. Były na to lata, było wydane 200 mln złotych na specjalną instytucję, która miała się zajmować przygotowaniem obchodów na ten dzień, a która wsławiła się wydawaniem kasy lekką ręką na różne dziwne akcje, jak zakup jachtu za chore pieniądze. Przez tych amatorów ja i wielu ludzi w Polsce mam jeden, jutrzejszy dzień na zmianę planów działania firmy, bo 12 listopada ma być wolne co ustalono dopiero dzisiaj. Cztery dni wcześniej. Zgroza.

Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!