Ale ja nie zmierzam schodzić poza mój oczekiwany poziom ,) Już się jednak przekonałam, ze zycie bywa przewrotne i to, co nam się wydaje złe, może okazać się źródłem nieziemskiej przyjemności. Tak miałam na początku z różnymi formami poniżenia - np. pluciem, piciem piss’u.
Okazało się, ze jeżeli jest to zrobione w sposób, który czuję, ze ma także mnie dawać przyjemność - to piss rownie dobrze smakuje ze stop.
Jeśli będzie prawdziwa dominacja, która jest odpowiedzią na moją potrzebę uległości, a nie własne dowartościowanie się, to nie ma nic przyjemniejszego niż weryfikacja mojego światopoglądu ,) kurde, mądrzę się, ale marzę o tym, aby po prostu niczego nie oczekiwać, tylko dawać. Wiesz, o co mi chodzi?
Okazało się, ze jeżeli jest to zrobione w sposób, który czuję, ze ma także mnie dawać przyjemność - to piss rownie dobrze smakuje ze stop.
Jeśli będzie prawdziwa dominacja, która jest odpowiedzią na moją potrzebę uległości, a nie własne dowartościowanie się, to nie ma nic przyjemniejszego niż weryfikacja mojego światopoglądu ,) kurde, mądrzę się, ale marzę o tym, aby po prostu niczego nie oczekiwać, tylko dawać. Wiesz, o co mi chodzi?