forum SzkołaBDSM

Domination1978
07.07.2019 10:48:07

Lokalizacja: Śrem (ok. Poznania)
Posty: 147 #3968646
Wybaczcie, ale ja się wyłamię oczko Chcecie, to bluzgi mi wrzucajcie - macie prawo pan zielony Jednak szlag mnie trafia, gdy klimat koreluje się w jakikolwiek sposób z $$$ Dla mnie BDSM to czysty i klarowny układ polegający na obopólnej przyjemności (zarówno biorącego jak i dającego). I wszędzie tam, gdzie widzę jakiekolwiek znamiona "daniny" to mnie trafia, bo klimat staje się jedynie nośnikiem pieniędzy. Wybaczcie, ale jestem przewrażliwiony na punkcie dzisiejszych kobiet siedzących w portfelu faceta, szukających sponsorów, fagasów od rozrywki itp. Dużo czytam i przeglądam różne podcasty (jak choćby psychologów czy socjologów) i w dzisiejszych czasach równouprawnienia, o które tak bardzo walczyły kobiety (i dla jasności: nie jestem mizogonem czy seksistą) stosuje się je wybiórczo, w zależności co jest wygodniejsze dla kobiety. Tak więc w czasach, gdy każda płeć pracuje i ma pieniądze, nie widzę logicznego wytłumaczenia faktu, że to facet ma stawiać. Bo co? Utarło się tak od wieków, gdy to faceci pracowali i trzymali kasę, a kobiety nie miały własnych pieniędzy i zajmowały się domem? Wtedy było to logiczne. To tak samo jak zapytać Amiszów, dlaczego noszą dokładnie takie a takie stroje: a bo ojciec nosił, jego ojciec nosił i wszyscy starsi tak nosili, to i ja w takich chodzę i moje dzieci chodzą - bzdura! Natomiast nigdy nie wyznawałem zasady 1:1 w rozliczaniu, bo nie o księgowość chodzi, a zasadę. Tutaj szacun dla kermita, bo ja tak samo podchodzę: płacę za obiad, to jak potem idziemy na kawę czy deser to może zapłacić kobieta (inna sytuacja, gdy nie ma kasy, to nie ma dyskusji i ja płacę za wszystko - nie jest to dla mnie wtedy najmniejszym problemem, bo mnie stać). Chodzi po prostu o zasady. Wiem, że przeplatam teraz wątek relacji waniliowych z klimatycznymi, ale zasada dla mnie jest ta sama. Faktem jest, że mam swoje lokum i nie mam najmniejszego problemu, żeby zaprosić uległą do siebie. Wybaczcie, ale jeśli poczucie bezpieczeństwa rozumiane jest jako dawanie kasy i łożenie na wszystko, to naprawdę jestem starej daty i nie ogarniam dzisiejszych czasów pan zielony A wracając do głównego wątku: przysłowiowe 15 min. spankingu, gdzie czerpie z tego przyjemność każdy (ja, uległa i jej mąż), a tylko ja ponoszę koszt takiej zabawy, to w moim mniemaniu jest nie do końca fair. Oczywiście w pełni rozumiem to i szanuję, że dla Was jest ok (naprawdę i nie jest to żaden podszyty sarkazm czy aluzja w niczyją stronę). Po prostu takie mam zasady i są one moje i w pełni je egzekwuję w swoim życiu. I uwierzcie mi, że z tego powodu nie czuję się pseudo masterem czy tylko "domisiem". Dla mnie bezpieczeństwo to coś o wiele więcej, aniżeli łożenie kasy, bo to nazywa się po prostu sponsoringiem, a nie klimatem... Tyle ode mnie oczko
Dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie wybierają wirtualną dominację od realnej? Czy to kwestia postępu technologicznego, a może strach przed prawdziwym dotykiem...?
FetLife: Dom1978x
GG: 63115968
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!