A ja się odniose do kwestii finansowych.
U nas przeważnie Rumcajs płaci za hotele. I dla mnie jest to ok, ale nie wygłupiam się i nie oczekuje Arlamowa 😈, raz ja się uparłam by za hotel zapłacić i zrobiłam przelew
długo się upierał, że mi odda kasę. Ale nie przyjęłam. Jeśli chodzi o wyjścia to też kolega ze tak się wyrażę, stawia
ale ja - tak jak było już to pisane przez Kermita - czasem na plenerek kawę przyniosłam, czasem szarlotkę
, kiedyś kanapki. A gdy spotkaliśmy się z moim mężem to raczej my płaciliśmy za hotel (chyba, że o czymś nie wiem) a ostatnio Rumcajs za kolację. Ale mi osobiście jest łatwiej, gdy nie martwie się wydatkami, ewentualnie benzyna
mam spokojniejsza głowę i potrafię się rozluźnić, lepiej bawić.
A w ogóle to Błękitna ja się muszę odezwa w końcu do Ciebie bo aż mi się po nocach śnisz
U nas przeważnie Rumcajs płaci za hotele. I dla mnie jest to ok, ale nie wygłupiam się i nie oczekuje Arlamowa 😈, raz ja się uparłam by za hotel zapłacić i zrobiłam przelew
A w ogóle to Błękitna ja się muszę odezwa w końcu do Ciebie bo aż mi się po nocach śnisz