No jakoś tak sobie nazywał układ ze mną... Mówił, że kompilujemy... Ja dopiero z perspektywy czasu wiem, że to była relacja ,) w tym psikus tej znajomości sprzed lat, że po latach wyszło co to było...
Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...