Witam, opiszę swoją krótką przygodę z pseudo BB. 6
tygodni temu uderzyłem się pięścią 3 razy (nie mocno ale i nie słabo),
leżąc na łóżku ze złączonymi nogami. po 6 tyg. nadal
pobolują mnie jądra, i są trochę powiększone. U lekarza
byłem. Wykrył na lewym jądrze mały wodniak, który moim
zdaniem był tam od dawna bo widziałem tę narośl już
dawno (byłem też dawniej u 2 urol. w tej sprawie ale nie
potrafili określić co to jest). Wydaje mi się że wodniak
powstał przy poprzednim pseudo BB który miał miejsce
ok.15 lat temu, obwiązałem sobie wtedy jądra liną i
usiadłem na łóżku (nie róbcie tego). Z tego co pamiętam
nie od razu był tej wielkości co teraz lecz powoli rósł
będąc uciskanym podczas masturbacji. Od czasu tego urazu
6 tyg temu koszmarnie się czuje, nie śpie po nocach,
budzę się z uczuciem niepokoju. boję się że stracę pracę
(praca lekka fizyczna) bo z niewyspania siły mnie
opuszczają. dodam że od wielu lat mam zaburzenia
depresyjno-nerwicowe ale tak źle to jeszcze nie
było. ten wodniak który tam był trochę się powiększył i
przeszkadza mi to podczas uprawiania ulubionego sportu.
po masturbacji następnego dnia jeszcze ciągle jądra są
większe i trochę bardziej bolą. mam koszmarne wyrzuty sumienia, poczucie że
zniszczyłem sobie życie. na drugim jądrze boli mnie
najądrze nadal (na 1 wodniak pobolewa), lekarz tam nic nie wykrył na usg ale
czytałem że skręty/częściowe skręty najądrza i
przyczepków jądra są niewidoczne na usg doppler -
badanie przepływu krwi.
tygodni temu uderzyłem się pięścią 3 razy (nie mocno ale i nie słabo),
leżąc na łóżku ze złączonymi nogami. po 6 tyg. nadal
pobolują mnie jądra, i są trochę powiększone. U lekarza
byłem. Wykrył na lewym jądrze mały wodniak, który moim
zdaniem był tam od dawna bo widziałem tę narośl już
dawno (byłem też dawniej u 2 urol. w tej sprawie ale nie
potrafili określić co to jest). Wydaje mi się że wodniak
powstał przy poprzednim pseudo BB który miał miejsce
ok.15 lat temu, obwiązałem sobie wtedy jądra liną i
usiadłem na łóżku (nie róbcie tego). Z tego co pamiętam
nie od razu był tej wielkości co teraz lecz powoli rósł
będąc uciskanym podczas masturbacji. Od czasu tego urazu
6 tyg temu koszmarnie się czuje, nie śpie po nocach,
budzę się z uczuciem niepokoju. boję się że stracę pracę
(praca lekka fizyczna) bo z niewyspania siły mnie
opuszczają. dodam że od wielu lat mam zaburzenia
depresyjno-nerwicowe ale tak źle to jeszcze nie
było. ten wodniak który tam był trochę się powiększył i
przeszkadza mi to podczas uprawiania ulubionego sportu.
po masturbacji następnego dnia jeszcze ciągle jądra są
większe i trochę bardziej bolą. mam koszmarne wyrzuty sumienia, poczucie że
zniszczyłem sobie życie. na drugim jądrze boli mnie
najądrze nadal (na 1 wodniak pobolewa), lekarz tam nic nie wykrył na usg ale
czytałem że skręty/częściowe skręty najądrza i
przyczepków jądra są niewidoczne na usg doppler -
badanie przepływu krwi.