Ne wiem jak M. to robi, ale zawsze ma pod ręką odpowiednie narzędzie. Gdy trzeba lekko - do lekkiej chłosty, gdy trzeba mocno- do dużego lania.Patyki, witki, sznury, kable, pas, mokry ręcznik, zimną linkę, ale przede wszystkim dłoń, która jest wszechstronnym narzędziem - może uderzać płasko, ale przecież jest jeszcze i kant dłoni, i grzbiet, i końce palców...Myślę,ze mało ważne jest narzędzie, ale to, co wirtuoz potrafi z nim zrobić. Nie mogę się doczekać do Sylwestra, żeby juz sprawdzić jaką dla mnie niespodziankę przygotował