Ależ to nie teoria, tylko praktyka. My "ezoterycy" też mamy swoje wskaźniki, równania, nawet bardziej, sama stosuję skale, które urządzenia elektryczne tylko potwierdzają, wiemy także już trochę na wynos, ale jesteśmy wyśmiewany przez ignorantów, za to, że nie wychodzimy z założeń teorii fizyki klasycznej.