OaA, tu jest temat trochę inny niż terapia psychologiczna i wcześniej już mieliśmy wiele wątków dorosłych dzieci i dyskutowaliśmy o tym przed laty. Po co ta syjonistyczna powaga, skoro chodzi o pewien rodzaj gry międzyludzkiej na umownych zasadach. Tak, konieczne jest wdrożenie i prowadzenie, na tym to polega właśnie, a nie na partnerstwie, gdzie wszystko się rozchodzi na boki jak stara spódnica. Myślisz, że rozmawia ze sobą dwoje rzeczywistych "głupków" - rzeczywista przenośnia. Bierzesz to jeden do jednego wszystko? Dystans.