Ja to w ogóle się zastanawiam nad "fenomenem" wirtualnej dominacji i jak to się odbywa:
- cze, jestem pan/pani
-a ja uległa
- o, super! to od dzisiaj ci służę
-spoko, może być, mi tam pasuje
-ojejciu, jak fajnie, jak super, mam swojego pana/panią, w końcu się będę mogła pochwalić w szkole i nie będę już tą najgorszą, co jeszcze nie ma" (celowo "Pan/Pani" napisałem w tym przykładzie z małej litery)
Wiem, wiem - zaraz fala hejtu, że każdy się bawi jak chce, że covid-19 to ciężko z realem itp. Natomiast to chyba trudniejsze aniżeli klimat/relacja na żywo? Słusznie kruszyna zauważyła: kto tu komu ulega i się bardziej stara, a kto jest satelitą biegającą dookoła?
- cze, jestem pan/pani
-a ja uległa
- o, super! to od dzisiaj ci służę
-spoko, może być, mi tam pasuje
-ojejciu, jak fajnie, jak super, mam swojego pana/panią, w końcu się będę mogła pochwalić w szkole i nie będę już tą najgorszą, co jeszcze nie ma" (celowo "Pan/Pani" napisałem w tym przykładzie z małej litery)
Wiem, wiem - zaraz fala hejtu, że każdy się bawi jak chce, że covid-19 to ciężko z realem itp. Natomiast to chyba trudniejsze aniżeli klimat/relacja na żywo? Słusznie kruszyna zauważyła: kto tu komu ulega i się bardziej stara, a kto jest satelitą biegającą dookoła?
Dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie wybierają wirtualną dominację od realnej? Czy to kwestia postępu technologicznego, a może strach przed prawdziwym dotykiem...?
FetLife: Dom1978x
GG: 63115968
FetLife: Dom1978x
GG: 63115968