Lokalizacja:
Warszawa
Posty: 45 #636573
|
Cóż, pozostaje mi jedynie przyłączyć się do apelu lcf 
A poważnie... moim zdaniem to utopia. Rozmawiałam w swoim życiu z setkami "uległych", z wieloma miałam do czynienia osobiście i... nie znalazłam niewolnika. Nawet o dobrego psa trudno. Ogromna większość "uległych" to albo żonaci poszukiwacze seksualnych rozrywek, albo smarkacze bez doświadczenia w seksie, a co dopiero w bdsm czy TPE, więc jak tu oczekiwać od nich całkowitego oddania? Pogodziłam się już z tym, że prawdopodobnie posiadanie prawdziwego slave'a, kajirusa, zawsze pozostanie tylko moim pięknym, nieziszczalnym marzeniem. _________________ "In one sense, she is nothing, and is to be treated as such, but, in another sense, she is precious, and is everything.” Guardsman of Gor 20:260 |