Witam, jeszcze tu nie pisałem, może czas to zmienić. Zapominacie o jednym. Osobę uległą i skalę jej zachowań można poznać w czasie rozmowy, neutralnych spotkań, kolejnych zmagań. Nie trzeba negocjacji, umów, konsultacji. Te czynniki pomniejszają rolę Dominującą - odniósłbym takie wrażenie to robiąc. Negocjacje sprawdzają się jedynie w szybkich znajomościach, kiedy coś dzieje się bez głębszego zapoznania. To opinia na podstawie moich doświadczeń. Wracając do kontraktu. Słowo spisane zawsze jest cenniejsze niż powiedziane i w tym kontekście forma nabiera smaku.
ps. Dla mnie BDSM to nie zabawa, jeśli już - gra.
pozdrawiam sympatyków
ps. Dla mnie BDSM to nie zabawa, jeśli już - gra.
pozdrawiam sympatyków