forum SzkołaBDSM

kruszyna
28.01.2011 13:30:12

Posty: 3286 #639728
Zgadzam sie PanRzorrz, tylko, taka osoba musi byc zdecydowanie ulegla psychcznie! wtedy takie formy zapoznawania bardzo sie sprawdzaja i plynnie rozwiaja w kierunku glebszych relacji, czasem jednak kontakty wykraczaja poza granice dominacji i uleglosci, przechodza bardziej w fetysz badz bondage, gdzie wcale nie musi byc juz tak wyraznie zarysowanej hierarchii. Czasem osoby musza sie umowic, bo wcale nie sa wylacznie ulegle.

Inna sprawa jest omowienie swoich wyobrazen, ograniczen np. zdrowotnych, oraz tego, czego chcielibysmy doswiadczyc w danej roli, bo to daje stronie dominujacej od strony praktycznej lepsze przygotowanie. Uleglosc to ogolne pojecie i wiaze sie z podporzadkowaniem, oddaniem kontroli w rece zaufaniej osoby, ale takze z przyjeciem roli pasywnej i to trzeba czasem tez oddzielic.Niektorzy rozgraniczaja bdsm od codziennosci, inni zas sa tacy sami po obydwu stronach.

Co do umowy pisemnej, to juz kwestia indywidualna - pomijajac, iz moze byc ona elementem fetyszu. We mnie nie wzbudza emocji sama w sobie, nie upowaznia takze do jakichkolwiek "reklamacji" czy zazalen, bo i tak nie ma mocy prawnej(zreszta po co, gdy osoby sie znaja i doprowadzily do takiego poziomu kontakt, ze wiedza, iz slowo bedzie respektowane). Tak wiec, stawiam na poznanie oczekiwan i negocjacje oraz zawarcie umowy ustnej opartej na zaufaniu (bo mozna dlugo ze soba ekserymentowac i ulegac wrazeniu, ze sie zna osobe ulegla a robic cos, czego ona nie wyrazi slownie ze wzgledu a swa dume a wcale nie czuje). Dlatego najoptymalniejsze moim zdaniem jest uslyszenie z ust uleglej/-ego tego, czego ona pragnie(najlepiej jak to wyjdzie od niej/-ego) oraz sprawdzanie tego metoda malych kroczkow, wspolene docieranie sie. To, ze sie wie, jak przebiegnie sesja wcale nie musi znaczyc, iz bedzie przewidywalna i nudna, bo "fantazje" czlowiek nosi w sobie, one nie sa chwilowym kaprysem, lecz czescia osobowosci, ktore nie zmieniaja sie pod wplywem powtarzalnosci w ich spelnianiu. Jesli chodzi o wartosc negocjecji, to moim zdaniem podnosza jakosc sesji i poglebiaja wiezi, bo jest otwartosc na poznanie i odkrywanie, bez wzgledu na okres trwania relacji.

W tej zas sytuacji, ktora opisal PanRzorrz, kontrakt pisemny moglby sie sprawdzic(pomijam tu rozumienie go jako atrakcji), wlasnie ze wzgledu na stopniowanie poznawalnosci i "badanie" mozliwosci-granic osoby uleglej w trakcie zmagan, wtedy daje ona pewne ramy i poczucie bezpieczensta, zbiera w calosc rozproszona rzeczywisctosc.

Pozdrawiam serdecznie
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!